Pisałam kiedyś na blogu Facebook'owym, że wiele osób radziło nam go wyciąć, ale dla mnie to niemożliwe. Był tu pierwszy, stanowi filar naszego ogrodu. Miejsce zajął przez zasiedzenie 😉 Dopóki nie zagraża nam ani naszemu domowi - starowczo będzie!!
Parę lat temu, kiedy zaczynałam zabawę w ogrodnictwo, czytałam o tym, żeby wiedzieć jak najwięcej na temat roślin i ich wymagań. Naprawdę się do tego przygotowałam. Chciałam mieć głównie krzewy, bo przy nich mniej pracy....a mam mnóstwo bylin 😁
To niesamowite dla mnie ale nauczyłam się sama produkować krzewy z uciętych latem gałązek 😎 Mam mnóstwo własnych krzewuszek, tawuł, budlei, chortensji, a nawet róż. A pomyśleć, że dawniej zachwycałam się szkółkarzami, którzy potrafią rozmnożyć krzewy z patyczków 😉










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz