piątek, 12 października 2018

Najpiękniejsza Pani.... Jesień



   

Najpiękniejsza Pani...

Gubi liście beztrosko, 
korale rozrzuca garściami.
Piękna i malowana, 
najpiękniejsza Pani...
Złote ma włosy i rzęsy, 
usta w głębokiej czerwieni. 
Rumieńce soczyste i ciepłe, 
jakby zaznała płomieni.
Korale nosi na szyi, 
zachłannie z jarzębin zerwane.
Pod stopy sypie liście....
całe liści tumany.
Stroje zmienia bez przerwy. 
Pokaz barw nam zapewnia.
Złoto i srebro pierścionków, 
każde z nich przy niej mizerne.
Raz spokojna i pełna nostalgii, 
by za chwilę ciskać gromami.
To znowu szara, zaspana, 
lecz ogrzana słońca promieniami......

Najpiękniejsza Pani.....
 (Marta Nadworna)








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz